Randy Rhoads Dodano: 2007-03-19 23:51
W tym roku Randy by obchodził pięćdziesiąte urodziny, gdyby nie jeden z najbardziej kretyńskich wypadków samolotowych o jakich kiedykolwiek słyszałem, który miał miejsce 19 marca 1982 roku, czyli dokładnie 25 lat temu. Do czego może doprowadzić zawiść człowieka do byłej małżonki, do śmierci jednego z najgenialniejszech gitarzystów wszech czasów.
Randy, grał fantastycznie, z niesamowitą finezją i polotem, jego riffy powalały na glebę a nietuzinkowe solówki doprowadzały do ekstazy.
W tym miejscu chciałbym złożyć hołd dla tego człowieka, gdyby żył nadal niewątpliwie pokazałby światu jak się tworzy wspaniałą muzykę. A tak niestety możemy tylko go podziwiać za materiał, który powstał w początkowej działalności Quiet Riot i pierwszych dwóch solowych albumach Osbournea. Niestety nie będzie nam dane widzieć go już na koncercie, ale pozostanie w naszej (a przynajmniej mojej) pamięci na zawsze.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2007-03-20 11:20
Jak słyszę Randyego to muszę galoty zmieniać :wink:
.
Dodano: 2007-03-21 01:27
Ooo, Gniewomirze, wiedziałem, że na Ciebie można liczyć.
Cieszy mnie fakt, iż nie tylko ja pamiętam o tym jakże szlachetnym muzyku, i nie ja jedynie doceniam jego niezapomniane brzmienia.
Wielka to szkoda wszakże, że tak mało nas wyznawców cudnych dźwięków jakimi karmił nas Randy i jako nieliczni ubolewamy nas ową stratą. Dlaczego tak mało ludzi docenia to co na prawdę w muzyce najważniejsze, czyli serce, które Rhoads wkładał całe w swą grę.
Żal wielki...
...przede wszystkim za Randym...
...a także za ludzi którzy w muzyce widzą jedynie siekę lub gigaprędkość instrumentów a nie finezję i pasję jaką miał Randy...

Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2007-03-21 17:19
| zet napisał(a): |
| Ooo, Gniewomirze, wiedziałem, że na Ciebie można liczyć...
|
Poczułam sie pominięta
No nie moge sie we wszystkich tematach na bieżąco wypowiadać, bo mi czasu na pracę zabraknie
O Randy'm sobie jeszcze pogadamy :) Słowo :twisted:
Dodano: 2007-03-29 18:08
wspaniały gitarzysta. Uwielbiałam jego grę, zarówno w qiuet Riot jak i u Ozzyego. Szkoda, że już go nie ma.